Subiektywny Przegląd Instagrama #01 / by Konrad Jakubowski

Pamiętam, jeszcze te parę lat temu jak Instagram dopiero raczkował, to głównym zamysłem appki była fotografia mobilna. Nikt nie przypuszczał że wyścig megapikseli tak szybko wywinduje ( 5 lat ) jakość komórkowych zdjęć. Serwis mocno się rozwijał, rósł w liczbę użytkowników a potem został kupiony i urósł jeszcze bardziej. Co się póżniej działo, nie mógł przewidzieć nikt, bo to czym jest teraz Instagram, tak naprawdę zależy już od samego użytkownika danego profilu i jego celu a nie od oryginalnego zamysłu twórców serwisu.

Część ludzi dalej używa apki według jej oryginalnego pomysłu (np, Ja i wielu moich obserwujących/obserwowanych) ale w porównaniu do 400 milionów obecnych użytkowników, jesteśmy już chyba w mniejszości, pomimo że głównym medium portalu dalej są zdjęcia. Podstawowym problemem jest fakt, że niekiedy trudno jest po zdjęciu na Instagramie ocenić czy dane zdjęcie jest z komórki czy nie, a jeżeli autor nie określi się w profilu to możemy się jedynie domyślać. Więc oprócz mobilnej fotografii, mamy też użytkowników którzy robią zdjęcia lustrzanką a Instagram jest dla nich kolejnym kierunkiem portfolio. 

Nawet się zastanawiałem, skąd taki przyrost użytkowników którzy nie tworzą mobilnie. Sam proces wgrania zdjęcia z lustrzanki na Instagrama, do prostych nie należy, bo pierw trzeba zdjęcia przygotować, potem gdzieś je wgrać, zrobić synchronizację z komórką. Mogę się jedynie domyślać że chodzi między innymi o 3 sprawy które tworzą jedną spójną całość i składają się na sukces Instagrama jako platformy portfolio. 

  • #3 Estetyczne wizualnie portfolio online, gdy wchodzimy po linku instagram.com/wklejtuswójnickname. Żadnych reklam w portfolio, krótki opis,  mniej = więcej.  
  • #2 Jest całkowicie za darmo.
  • #1 Największy zasięg w mobilnym świecie czyli zwykły marketing.  Wszystkie marki świata są już chyba na Instagramie.

Serie otwieram wrzutą kinematograficzną. Czyli światło, kadr, klimat. Bez przelewek, kolejność całkowicie przypadkowa, Khalid Mohtaseb

Pamiętam, że moja pierwsza myśl, po otworzeniu tego zbioru było "istna kopalnia moodboardów światła!" nie mogłem się oderwać.  Pięknie poświecone. Świetnie skadrowane.  Od dawna spoglądam w takim kierunku jako fan zastanego światła, umiejętność poświecenia w taki czy inny sposób, by wyglądało to naturalnie to jeden z celi do których dążę. Owszem, color grading to jedno,  ale światło tu jest tak pięknie, i nie ordynarnie przygotowane. Przyznam, no dosłownie nie spodziewałem się ujrzeć filmowca na Instagramie. Jeżeli podobało ci się intro do Vikingów to to jest Twój człowiek. Materiał cieszy oko. Na dodatek, jak patrze na te rzuty, to mam wrażenie jakby obraz pływał.


Track: Bokka - Town of Strangers

dustin.jpg

Tutaj sytuacja jest trochę odwrotna i sam nie wiem jak to napisać żeby żle nie zabrzmieć. Materiał na Instagramie już niesamowicie fotograficzny. Według mnie ciekawszy niż same materiały wideo na stronie ( poza jednym który wkleiłem poniżej i który na długo zapadnie mi w głowie ).  Technika techniką, ale estetyka ponad wszystko. A tutaj mamy ponad 1800 zdjęć i zdecydowana większość cieszy oczy.  Śmiejemy się z Tomkiem że jak to jest że tak wiele osób przechodzi obojętnie obok takich zdjęć i się nimi nie cieszy. Dustin ma przeolbrzymie portfolio ale ciekawi mnie jakimi aspektami kierował się przy selekcjonowaniu portfolio na stronie głównej, bo w tym przypadku kolekcja z instagrama jest o wiele fajniejsza. No i to jedno wideo, wklejam poniżej, koniecznie zobaczcie. Świetny kawałek, ale samo wideo robi taką robotę że mogę oglądać po kilka razy. 

Np teraz, zamiast kończyć tego posta to 5 raz oglądam ten teledysk...

Director - Daniel Henry Production Company - Planet Sun Cinematographer - Dustin Lane Produced by - Josh Robbins, Cade Snyder Editor - Daniel Henry Steadicam Operator - Drew Weaver AC - Ryan Fuqua, Jarrett Rawlings 2nd AC - Hayden Mason Young Girl - Jenna Josten

Tak więc Instagram to nie tylko zdjęcia kotów i czyjegoś obiadu. Nigdy nie wiesz kiedy trafi się coś, co wyrzuci cię z przysłowiowych kapci. Do następnego!