Przewijam do przodu! / by Konrad Jakubowski

Ostatnio brakło czasu by coś napisać, sporo się działo, więc zrobię małe podsumowanie. W większości informacje te gdzieś tam już w eterze internetów są dostępne, ale nie mieliśmy z Kamilą czasu na aktualizacje stron WWW, i nawet Instagram ledwo zipał o Facebooku nie wspomnę.

Jakiś czas temu zadeklarowaliśmy wspólną pracę przy sesjach zdjęciowych. Będąc parą fotografów z wręcz identycznymi zainteresowaniami sprawiło, że powielalibyśmy pewne ujęcia czy motywy. Posiadamy różne spojrzenia na pewne aspekty sesyjne, ale jednocześnie robiąc zdjęcia razem, możemy robić więcej i bardziej dokładnie niż gdybyśmy mieli robić je osobno. I tak każde z nas przy poprzednich sesjach pracowało i poświęcało czas, więc teraz po prostu robimy je razem i dzielimy się pracą. 

Więc przewijając od ostatniego wpisu. W kwietniu robiliśmy zdjęcia dla lokalnego magazynu MM Trendy. Na tapetę wybraliśmy klimaty PRL. Mimo iż te czasy już dawno za nami, najbliższe otoczenie polskich blokowisk jednak wyrażnie przypominają w jakich czasach wiekszość z nas dorasta(ła). Do zdjęć wybraliśmy świeży newface z wavemodels, Natashę. Te brwi!!. Podziękowania dla Miejskiej Biblioteki oraz Cafe Popularna za udostępnienie miejscówek do zdjęć.

Póżniej, pod koniec maja usiedliśmy do tematów bardziej sportowych. Sesja planowana od dawna bo i ze sportem mamy gdzieś styczność praktycznie codziennie. Zresztą, zawsze odkąd zrobiłem materiał na temat triatlonistów te parę lat temu, to chciałem zrobić coś podobnego ale bardziej modowo. Temat na pewno będzie kontynuowany:) A wpis o sesji również na blogu Kamili

Na zdjęciach rewelacyjna Klaudia Ungerman z unitedformodels.com. Materiał już dziś dostępny w nowej odsłonie magazynu MM Trendy, i można go zobaczyć w dobrych kącikach prasowych na terenie Zachodniopomorskiego.


Na początku kwietnia, daliśmy też mały wywiad do Nasze Miasto Szczecin, w towarzystwie zdjęć z Marta Marczewską z Neva Models. Zdjęcia robiliśmy w świetnej szczecińskiej lokacji, Off-Marina.  Przed nami w tym miejscu teledysk kręcił Łona z Webberem!


Czasu na pisanie zabrakło też z powodu ogarniania prawa jazdy. Fotograf bez samochodu to straszna męczarnia, no ale to też już za nami, wkrótce wybierzemy sie na kilka plenerów które długo nie były dla nas dostępne.


I to by było na tyle, chętnie napisałbym na jaką wyprawę wybieramy się z Kamilą za tydzień, ale uparła się żeby nic nie pisać do póki nie wylądujemy na miejscu. Nie możemy się doczekać!